Cd. uwag o negocjowanej umowie handlowej UE-USA

Drukuj

New York. For. Rafał Nowak.W ciągu ostatnich 2 miesięcy nastąpiły istotne wydarzenia w polityce międzynarodowej, które mają lub mogą mieć wpływ na przyszłość sfery ekonomicznej, a w szczególności na rokowania w celu zawarcia porozumienia o tzw. Wolnym Handlu pomiędzy UE i USA.

Przede wszystkim, USA napotkały silny i niespodziewany opór strony japońskiej w sprawie zniesienia ceł na produkty rolnicze (głównie wyroby mięsne – wołowinę i wieprzowinę) i wyroby przemysłowe (pojazdy mechaniczne) oraz subsydia dla rolników i przemysłu. Wydaje się, że USA zlekceważyły determinację strony japońskiej, która wysłała na rokowania swoich najlepszych negocjatorów. Najpierw szef negocjatorów japońskich, Ambasador Hiroshi Oe, nie był w stanie doprowadzić do kompromisu – na warunkach amerykańskich, oczywiście. Podczas kolejnej rundy negocjacji, tym razem na szczeblu ministerialnym, zarówno Minister d/s Rozwoju Ekonomicznego, Akira Amari, jak i i US Trade Representative, Michael Froman, także nie mogli uzgodnić porozumienia. Faktem jest, że Japonia była gotowa obniżyć cła na produkty rolnicze (w tym na wieprzowinę i wołowinę), ale nie całkowicie je wyeliminować, jak żądali Amerykanie. W międzyczasie amerykański Senior Research Fellow z waszyngtońskiego CSIS (Center for Strategic & International Studies) oświadczył w wywiadzie dla japońskiej telewizji publicznej TV NHK (Nihon Hoso Kyokai), że umowa TPP (Trans-Pacific Partnership Agreement) jest w zasadzie skierowana przeciwko Chinom i ma stanowić jeden ze sposobów na ograniczenie ich ekspansji gospodarczej. Pomimo że wywiad powyższy był przeprowadzony w języku japońskim, został zauważony i ostro skrytykowany przez władze chińskie (oświadczenia w chińskiej TV: CCTV9 i CCTV4).

W tym czasie rozwijał się Kryzys Ukraiński, a w szczególności sprawa aneksji Krymu przez Federację Rosyjską i to spowodowało antyamerykańską reakcję Rządu chińskiego – wykazywał, że Chiny też mogą przeprowadzić podobną akcję, co w efekcie doprowadziło do fizycznej okupacji przez ChRL spornych (administracyjnie należących do Wietnamu) Wysp Paracelskich, leżących pomiędzy chińską wyspą Hainan a wybrzeżem Wietnamu. Okupacja ta dokonała się „pokojowo”, poprzez rozpoczęcie wierceń poszukiwawczych złóż ropy naftowej i gazu ze stacjonarnej chińskiej platformy wiertniczej, pod osłoną „pokojowych”, ale uzbrojonych jednostek patrolowych chińskiej straży wybrzeża (China Coast Guard). Spowodowało to zbrojną reakcję Wietnamu i „mini-wojnę” okrętów straży granicznej obydwu stron.

Wracając do negocjacji Japonia i USA, to po niepowodzeniach rozmów na szczeblu negocjatorów, Ambasadorów i wreszcie ministrów pokładano nadzieję na przełom w rozmowach Prezydenta USA Baracka Obamy i Premiera Japonii, Shinzo Abe. Tuż przed tą wizytą, w trakcie toczących się równolegle rozmów bilateralnych Japonia-Australia, padło ważne oświadczenie/sygnał co do sposobu prowadzenia negocjacji w ramach TPP: premier Australii, Tony Abbott stwierdził, że jeżeli Japonia znacząco zmniejszy cła na australijską wołowinę i wieprzowinę, to Rząd Australii rozpatrzy ograniczenie ceł wwozowych na wyroby japońskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Podczas oficjalnej wizyty Prezydenta USA, Japonia uzyskała bardzo dużo w sprawach natury polityczno-wojskowej, ale w kwestiach gospodarczych sytuacja nie zmieniła się ani o jotę. Przyznał to, chociaż nie wprost, Prezydent USA w mowie pożegnalnej. Japonia uzyskała potwierdzenie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, a także uznanie roszczeń do okupowanych przez Federację Rosyjską Południowych Kuryli i objętych roszczeniami chińskimi wysp Senkaku. USA poparły także Japonię w sprawie okupowanej przez Koreę Południową wyspy w Cieśninie Cuszimskiej (Korea ani nie chce wycofać z tamtej wyspy wojsk, ani nie zgadza się na arbitraż międzynarodowy). USA ponownie wyraziły sprzeciw wobec chińskiej decyzji jednostronnego rozszerzenia strefy kontroli lotów na Morzu Południowo-Chińskim.

Dalszy ciąg azjatyckiej podróży Prezydenta USA jasno wykazał, że jedną z kluczowych spraw do rozwiązania są subsydia (zarówno rolnicze jak i przemysłowe). W czasie wizyty w Malezji wybuchły zamieszki antyamerykańskie; m.in. żądano, aby administracja premiera Najiba Razzaka odstąpiła od negocjacji TPP, gdyż zniesienie subsydiów zniszczy gospodarkę Malezji. Sytuacja powtórzyła się w Tajlandii, gdzie rząd Premier Yingluck Shinawatry (wywodzący się i popierany przez środowiska rolnicze) nie chciał się zgodzić ani na zniesienie, ani ograniczenie subsydiów dla ludności rolniczej. Doprowadziło to do sytuacji patowej w rozmowach z opozycją oraz obstrukcją i bojkotem wyborów parlamentarnych. W rezultacie nastąpił wojskowy zamach stanu, w wyniku którego uwięziono zarówno przywódców Rządu, jak i opozycji, ale nie pomogło to w rozmowach na temat dalszych losów TPP. Następna runda ma się odbyć w Singapurze, ale japoński Minister d/s Rozwoju Gospodarczego, Akira Amari, „studził” nadmierny optymizm co do przełomu w rokowaniach, twierdząc że różnice stanowisk są ciągle za duże, żeby wypowiadać się z optymizmem odnośnie przyszłości.

Co z tego wynika dla rokowań UE-USA? Teraz jest dobry moment na uzyskanie od USA koncesji/ustępstw w negocjacjach. Należy wykorzystać sytuację relatywnego osłabienia USA po nieudanych rozmowach w sprawie zawarcia TPP. Ponieważ negocjowana umowa UE-USA dotyczy praktycznie wszystkich aspektów życia gospodarczego, to można uzyskać koncesje w sprawach o subsydia i ochrony własności intelektualnej (w kwestiach tych USA zajmują stanowisko fundamentalnie odmienne od Europy). Francja już grozi storpedowaniem umowy ze względu na rozszerzoną interpretację jurysdykcji nad podmiotami zagranicznymi w USA przez sądy amerykańskie.

Z dotychczasowego przebiegu wydarzeń wynika, że uzyskanie porozumienia w globalnych rokowaniach handlowych w wersji amerykańskiej jest jeszcze bardzo dalekie do spełnienia.

Wojciech Gilewski ze Stowarzyszenia Europejsko-Atlantyckiego dla Forum Od-nowa

Czytaj również