Jak zwiększyć poziom uczestnictwa obywateli w życiu publicznym?

Drukuj

Podczas trwających 8 i 9 lipca br. „Miast przyszłości” jedną z debat poświęcono odpowiedzi na pytanie, czy potrzebne jest zwiększenie roli demokracji bezpośredniej (np. konsultacji społecznych, budżetu partycypacyjnego, inicjatywy obywatelskiej i in.).

Dyskusja o partycyapcji. Moderator: dr Justyna GlusmanZarówno uczestnicy dyskusji, jak i zaproszeni Goście (Witold Sroga z Orange Polska i Wadim Tyszkiewicz, Prezydent Miasta Nowa Sól) zgodzili się, że partycypacja mieszkańców w procesach zarządzania miastem jest istotnym elementem dobrego rządzenia. Z jednej strony powoduje zwiększenie podmiotowości mieszkańców, co z kolei prowadzi do większego poczucia współodpowiedzialności za dobro publiczne, zainteresowanie przestrzenią wspólną i zaangażowanie na rzecz poprawy warunków życia w mieście. Z drugiej strony, przedstawiciele samorządu obecni podczas debaty deklarowali, że odpowiednia komunikacja z mieszkańcami, która prowadzi do ich zaangażowania w sprawy publiczne, znacząco poprawia albo wręcz gwarantuje szanse na ponowną wygraną w wyborach samorządowych.

Po pierwsze, wskazano na konieczność oparcia partycypacji społecznej o model systemowy – powinien on odnosić się do rozwiązań już wypracowanych ze stroną społeczną m.in. przy toczących się procesach rewitalizacji miast, a także w oparciu o zapisy Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2020, której koordynatorem jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Model ten, w zależności od tradycji, czy potrzeb społecznych w danym miejscu, może zawierać w poszczególnych gminach zróżnicowane elementy – narzędzia, takie jak budżet partycypacyjny albo konkretne rozwiązania technologiczne. Celem jest wytworzenie efektu końcowego (a nie mnożenie bytów instytucjonalnych) w postaci wskaźnika mieszkańców mających poczucie posiadania wpływu na sprawy swojego miasta lub gminy (taki wskaźnik sukcesu wprowadzony został np. w Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2020). Czyli forma współuczestnictwa, jaką stanowi budżet partycypacyjny, jest tylko jednym z narzędzi partycypacji, które może być wykorzystane w danej gminie, ale nie musi. Fakt wprowadzenia w określonym mieście takiego narzędzia nie oznacza, że władze lokalne kompleksowo podeszły do kwestii partycypacji społecznej, a z drugiej strony brak budżetu partycypacyjnego w innej gminie nie musi oznaczać, że nie funkcjonuje w niej demokracja partycypacyjna. Innymi słowy, budżet partycypacyjny wyjęty z systemowego kontekstu nie jest dobrym wskaźnikiem jakości demokracji bezpośredniej w danej gminie.

Drugim ważnym zagadnieniem, przewijającym się w dyskusji, były kanały komunikacji z mieszkańcami. Dobra komunikacja powinna opierać się na rozwiązaniach technicznych pozwalających na dotarcie do jak największej liczby obywateli (ważne jest zróżnicowanie narzędzi w ten sposób, aby nie uprzywilejowywać jednej grupy i odnosić się do potrzeb innej). Komunikacja z mieszkańcami ma prowadzić do budowy świadomości społecznej i edukacji, ale żeby tak się stało musi być prowadzona językiem zrozumiałym, dostosowanym do przeciętnego człowieka.

Jako trzecie najważniejsze zagadnienie wskazano na konieczność dalszej dyskusji nad systemem reprezentacji mieszkańców w gminach i funkcjonowaniem jednostek samorządu terytorialnego: w szczególności wzmocnienie roli organu stanowiącego. Padła propozycja profesjonalizacji i jednocześnie zmniejszenia liczby radnych, tak aby byli oni w stanie poświęcić faktycznie cały swój czas na reprezentowanie swoich mieszkańców. Wskazano także na konieczność profesjonalizacji szczebla zarządczego w samorządach.

Rozmowę znakomicie spuentował Prezydent Nowej Soli, formułując retoryczne pytanie: „jak sprawić, by partycypacja była efektywna, a nie efektowna?”.

Dr Justyna Glusman dla Forum Od-nowa

Czytaj również